Okinawa Kobudo

Okinawa – ojczyzna karate, ale także kolebka form bojowych, w których jako broń służyły przedmioty na pozór w ogóle nie przypominające narzędzi walki.

Kij, korba, sierp, szpikulec, wiosło i cep to niepozorne, powszechne narzędzia rolników i rybaków okinawskich, stosowanych pierwotnie do uprawy roli czy rzemiosła, a z czasem jako wyborne narzędzia walki z najeźdźcą lub agresorem.

Data narodzin sztuki władania bronią wywodząca się z Okinawy, nie jest jednoznacznie określona. Jak to jednak bywa, gdy w grę wchodzą starożytne sztuki walki, których najbardziej racjonalnym środkiem informacji okazuje się bezpośredni przekaz od mistrza do ucznia, a nie zapiski zamknięte w sztywnych ramach dokumentacji. Nie bez winy jest piekło II wojny światowej, która doszczętnie zniszczyła Okinawę wraz z literacką spuścizną tej wyspy.

Zdumiewająca egzotyka oręża kobudo (w świecie zachodu masowo rozpropagowanego przez azjatyckie filmy kung-fu i karate) oraz jego oszczędna (głównie drewniana) budowa wynikała z jednego prostego faktu – Okinawa nigdy nie była zamożna w złoża rud metali. O tym, że metalowe akcesoria były niezwykle kosztownym rarytasem świadczą raporty chińskich poselstw i kupców, którzy wieki temu odwiedzili Okinawę w celach zarobkowych. Broń kobudo drewnianą budowę zawdzięczała również aspektom prawnym – surowe edykty króla Okinawy oraz (w późniejszym okresie) klanu Shimazu okupującego wyspy Ryukyu, zakazywały posiadania jakiegokolwiek powszechnego w tamtych czasach oręża.

 

Czytaj więcej...

Używane bronie:

Mateusz Kisiel

TONFA – Najbardziej rozpowszechnioną z broni kobudo jest dziś niewątpliwie tonfa (inne nazwy: tiu-fa, tunkuwa) – pałka obronna wielofunkcyjna, która stała się obecnie powszechnym środkiem przymusu bezpośredniego stosowanym przez służby mundurowe – wojsko, policję, ochronę fizyczną.

Tonfa to pałka z rękojeścią umieszczoną poprzecznie. Podobno pierwotnie była po prostu uchwytem służącym do obracania ręcznym kołem młyńskim, ale nawet tak niepozorne narzędzie w rękach fachowca okazywało się niezwykle groźnym instrumentem walki. Rękojeść o długości trzydziestu centymetrów przymocowywano na wysokości jednej czwartej długości pałki. Wojownik chwytając za tę rękojeść umieszczał pałkę dokładnie wzdłuż przedramienia. Była to niezwykle dogodna pozycja do zadawania wszechstronnych uderzeń, także po łuku, oraz do blokowania. W okinawskiej sztuce walki używano pary tonf – efekty (także wizualne) musiały być zaprawdę niesamowite. Dawno temu zanim adept został dopuszczony do treningu z tonfą, musiał stać się posiadaczem trzeciego DAN-a ( trzeci stopień mistrzowski). W 1971 roku tonfa znalazła się na wyposażeniu stróżów porządku publicznego w wielu krajach zachodnich.

 

Czytaj więcej...

 

Dawid Kisiel

NUNCHAKU – Ów rozpropagowany przez azjatyckie kino mały cep służył rolnikom do młócenia ryżu (wg niektórych opinii także jako bicz do poganiania zwierząt pociągowych oraz jako element łodzi rybackich). Jego prosty i niepozorny wygląd to całkowita zmyłka i doskonale wiedzą o tym wszyscy, którzy mieli przyjemność zapoznać się z ekranowymi wyczynami Bruce’a Lee. Nunchaku jest bez wątpienia jedną z najgroźniejszych, o ile nie najgroźniejszą, bronią wśród całego panteonu kobudo. Silne zamaszyste uderzenie w punkcie przyłożenia niemalże 100-krotnie wzmacnia siłę ciosu, przy którym błyskawicznie pęka ludzka czaszka.

Budowa nunchaku – to po prostu dwie dębowe pałki równej wielkości (30-40cm długości) połączone ze sobą solidnym sznurem (początkowo z końskiego włosia) lub łańcuchem. Zastosowanie nunchaku polega nie tylko, jak mogłoby się komuś błędnie wydawać, na zadawaniu uderzeń (w tym i pchnięć). Świetnie sprawdza się także przy blokowaniu i parowaniu ciosów, a nawet zakładaniu dźwigni oraz duszeniu (tu nieodzowny okazuje się sznur lub łańcuch łączący pałki). W rękach wprawnego wojownika oręż ten (tym bardziej, że można go używać w zestawieniu dwóch na raz) staje się poważnym zagrożeniem – podobno trzymanie na dystans jednocześnie kilku napastników, to dla fachowca małego cepa zwyczajna „betka”.

 

Czytaj więcej...

 

Rafał Matuła

BO – Kij lub cienki drąg, jak również zwykło się go określać, należy do podstawowego oręża okinawskiego kobudo, ale tak naprawdę, jego mniej lub bardziej zmodyfikowane wersje  zadomowiły się na każdym chyba kontynencie. Najbardziej typowa wersja, licząca 180cm długości (najlepiej, gdy sięga ćwiczącemu do ucha) jest w kształcie okrągłym, względnie sześcio- lub ośmiokątnym ze ściętymi końcami. W użyciu znajdują się jednak kije o bardziej zróżnicowanych długościach
– od 30 do 370 cm.

To od tej broni większość wojowników zaczyna swoją przygodę z kobudo, co w znacznym stopniu ułatwia też trening z inną długą bronią taką, jak wiosło czy oszczep. Kije zyskały olbrzymią popularność wśród rolników ze względu na ułatwiony do nich dostęp – chyba nie było gospodarstwa, w którym drewniane tyczki nie podpierałyby dachu domostwa lub nie tworzyłyby prowizorycznego ogrodzenia.

Walka kijem polega na uderzaniu różnymi jego częściami, zadawaniu pchnięć, zagarnianiu i zahaczaniu oraz na blokach powstrzymujących atak partnera lub przeciwnika. Trening jednakże rozpoczyna się od zwyczajowego oswojenia ćwiczącego z tą bronią – kij nie może przeszkadzać władającemu nim, wypadać z rąk, a ruchy nim muszą być śmiałe i precyzyjne. Obecnie, powszechnie stosowany jest w sportowej rywalizacji w tzw. kata z bronią.

 

 

A. Bigos

KAMA – czyli krótki sierp to jedyna broń kobudo posiadająca ostrze (uchwyt przy tym jest wykonany z twardego drewna). Trudno jednak dziwić się temu, skoro inspiracją były narzędzia używane przez rolników do cięcia słomy lub zbierania ryżu. W kobudo do walki stosuje się dwa takie sierpy jednocześnie, a zmodyfikowana kama, czyli kusarigama („wirujący łańcuch śmierci”) – sierp z przymocowanym do niego stu lub 150-cio centymetrowym łańcuchem zakończonym stalową kulą o średnicy 5 cm, zasłynął jako śmiercionośny postrach samurajów.

Rzucona z impetem kula z łańcuchem potrafiła owinąć się wokół ramion szermierza, skutecznie krępując jego ruchy i wystawiając szyję na łatwy cel dla kamy. Kusarigama została rozpowszechniona w Japonii dopiero w połowie XVI wieku, ale z pospołu szkół walki tylko ponoć jedna, nie zrażona niezwykłą trudnością w operowaniu tym orężem, kontynuowała nauki. Pół wieku później sztukę tę opanowano do takiej perfekcji, że wytrawnemu wojownikowi nie straszny był nawet samuraj fechtujący dwoma mieczami na raz. 

Czytaj więcej...

 

EKU-BO – O ile agrarne pochodzenie każdej z broni kobudo może budzić pewne wątpliwości, o tyle eku-bo, czyli wiosło jednoznacznie kojarzy się z popularnym w dawnej Japonii fachem rybaka. Pomimo, że przed wiekami narzędzie to stanowiło niemalże podstawę gospodarstwa, sztuka bojowa wiosłem, to najmniej znany element okinawskiego kobudo. Walka eku-bo obejmuje bloki powstrzymujące i zagarniające, uderzenia typu cięcia i pchnięcia, a także dźwignie, zagarnięcia nóg oraz, mało honorowe, ale z pewnością nie raz ratujące skórę, sypanie piaskiem w oczy przeciwnika (o ile walka odbywa się na terenie piaszczystym).

Władania wiosłem uczą się przeważnie mistrzowie, którym udało się już wystarczająco dobrze opanować walkę bo. Eku-bo, jak chyba każda broń, występuje pod wieloma nazwami. Te najbardziej znane to: eku, eko-bo, ekku.

 

M. Bigos

SAI – to żelazny sztylet o bardzo egzotycznym wyglądzie przypominającym trójząb mający od 40 do 60cm długości. W mniej więcej 1/3 odległości od dołu trzonu po obu stronach najdłuższego kolca umieszczone są równolegle dwa mniejsze szpikulce, które służą do trzymania broni (sai można trzymać zarówno ostrzem skierowanym na zewnątrz, jak i do wewnątrz). Znane są trzy podstawowe odmiany sai: kon-sai, manji-sai oraz tępo zakończone, treningowe sai.

Sztylety te są zazwyczaj używane w parze, a ich nietypowa budowa umożliwia, poza standardowymi dźgnięciami w kark, gardło czy oczy, zablokowanie i złamanie głowni atakującego miecza, a także uderzenia rękojeścią we wrażliwe miejsca na ciele. Ta zabójcza i jakże niebezpieczna broń wywodzi się ponoć od kolca, którego w Tybecie używano do spulchniania gleby. W Indiach i Chinach podobny oręż nosili przy sobie arystokraci – to stamtąd na Okinawę przywędrowało sai, które w erze Królestwa Ryukyu stało się wyposażeniem ochrony dworu. Stara legenda mówi też, że pierwotnym właścicielem sai było bramińskie bóstwo Indra – strażnik świętych miejsc. Przez pewien czas sai posługiwała się także japońska policja używając ich do blokowania ostrych przedmiotów, jak również do obezwładniania przestępców. Po jakimś czasie usunięto z sai jeden kolec, nadając nowej broni miano jutte. (Dopóki w policji nie upowszechniły się pistolety, był to jeden z najskuteczniejszych środków przymusu bezpośredniego). Bardzo uwspółcześnioną wersją sai jest metalowa pałka teleskopowa, którą często stosuje się przy ochronie osobistej.

 

Leszek Stanisławczyk

TANBO (nitambo) – pałka, to chyba najprostsza pod względem konstrukcyjnym broń kobudo – krótkie drewniane kije, zazwyczaj używane parami, o długości od mniej niż 1 do około 3 shaku (1 shaku = 30.303cm). Ich zaleta to niepozorny wygląd i spora efektywność w samoobronie ulicznej.

Technika walki tą bronią jest bardzo zbliżona do filipińskiej Eskrimy i Arnis. – Opiera się głównie na uderzeniach i blokach, aczkolwiek nie brakuje w niej i bardziej finezyjnych sztuczek. Spośród wielu broni kobudo obecnie w sztukach i sportach walki powszechnie stosuje się tylko niektóre z nich: bo, nunchaku, tonfa i tanbo. Inne zostały w sferze przekazu kulturowego i dla zachowania historycznej tradycji.